NO MISS PRISSY
źródło: Time
kiedy: 6.12.95
autor:
tłumaczenie: Natalia

Whitney Houston wydała nowy album i zagrała w nowym filmie. Chce też zmienić swój image. Jeszcze zanim jej film "Bodyguard", w którym występowała u boku Kevina Costnera wykreował ją na gwiazdę w prasie było o niej głośno. Był to wielki czas w jej życiu. Córka piosenkarki gospel Cissy Houston wydała w 1985 roku płytę pod tytułem Whitney Houston i odtąd stała się gwiazdą pierwszej wielkości. Sprzedała już 80 milionów płyt. Jej słodkie teksty (np.: Didn't we almost have it all) odwoływały się do klasycznych romansów lat 40 -tych. Jej wielkie wokale ( jan np. sławne I will always love you) są majestatyczne jak epiki Spielberga. Zaś jej małżeństwo z Bobby 'm Brownem jest bardzo kontrowersyjne. 
    Wywiad przeprowadzony niedawno na plaży koło jej letniego domu w Miami, stanowił pewne zaprzeczenie tego, co ostatnio o niej pisano. Ubrana w obcisłą, krótką, purpurową sukienkę, ręka w rękę z Brownem - obydwoje pogodzenie po niedawnej separacji. Błysnęła też pewną niecodzienną u niej postawą: "Ludzie myślą, że jestem taką Miss Prissy, ale to nieprawda. Chcę się zabawić - mówi urodziłam się w Newark, wychowywałam się z dwoma braćmi i miałam bardzo silnego ojca. To  uczyniło mnie twardą może nawet zbyt twardą." 
    "Twarda" to nie jest słowo, które łączy się z jej muzyką. Bezpieczna i homogenizowana tak, ale nic twarda. Whitney ma wznoszący się, dynamiczny głos ale kiedy śpiewa przyziemne piosenki nie oddaje to w pełni jej umiejętności. (np.: Love is Contact Sport). Ale kiedy Houston przybiera ton zasługujący na jej umiejętności, wtedy rezultat jest wspaniały prawie doskonały. Co więcej wraz z olbrzymim sukcesem The Bodyguard, który zarobił ponad 400 mln dolarów, a soundtrack rozszedł się w 33 milionach kopii, udowodniła, że ma talent aktorski. I jest gotowa udowodnić to znowu. Tuż przed Gwiazdką, można będzie zobaczyć Houston w filmie, który jest adaptacją książki Terry McMillan o życiu 4 ciemnoskórych Amerykanek. Ścieżka dźwiękowa zawierająca 3 utwory Whitney Houston jest już w sprzedaży w USA. W styczniu Whitney zaczyna kręcić film "The Preacher 's Wife" remake 'u filmu z 1947 roku z Gary Grantem i Lorettą Young. Obok niej wystąpi Denzel Washington. Obecnie Whitney pracuje nad gospelowym soundtrackiem do tego filmu. W międzyczasie poszukując dobrych projektów do produkcji Whitney zawarła spółkę z Disneyem. Jej pierwszy nabytek to: prawa do biografii aktorki Dorothy Dandridge. Whtney mówi: "Słyszałam, że Janet Jackson chciałaby zagrać Dorothy. Niewiem jeszcze, jeśli zidentyfikuje się z tą rolą, zrobię to jeśli nie pozwolę zagrać Janet." 
   Ścieżka dźwiękowa "Waiting to Exhale" jest właściwie opracowana przez Whitney i producenta albumu Kenneth "Babyface" Edmondsa. Prócz utworów Whitney na uwagę zasługują też utwory innych wykonawców: Toni Braxton, Aretha Franklin, Mary J. Blige. Whitney była entuzjastką pomysłu, że na albumie powinny śpiewać tylko kobiety - popularna koncepcja dzisiejszych czasów. "Chciałam, żeby był to album kobiet które wyróżniają się muzycznie - mówi Houston - takich, o których można mówić tylko imieniem i od razu wiadomo o kogo chodzi." Dla Babyfaca pierwszym imieniem było Whitney Houston. "Kiedy Whitney zrealizowała projekt odniosłem wrażenie, jakby to była tylko jej płyta." - mówi Kenneth. 
 W Exhale Whitney występuje jako część zespołu, w którego skład wchodzą Angela Basset, Lela Rochon i Loretta Devine. Angeli Basset przypadły sceny najbardziej okazałe (w jednej z nich pali wszystkie rzeczy męża który ją zdradza). Sceny z Whitney są bardziej spokojne, mniej wymagające (emocjonalny telefon do matki, wolny taniec na przyjęciu). Mówi pisarka Terry McMillan "Ona staje się coraz lepszą aktorką. Kiedy zaczynała grała samą siebie, teraz zaś jest piosenkarką która naprawdę gra."
 Houston, która przyznała, że nigdy nie skończyła powieści McMillan ("utknęłam w połowie) widzi film jako przedarcie wizerunku czarnych kobiet. Broni też WTE przed oskarżeniami, mówiącymi że film jest zbyt niesprawiedliwy dla czarnych mężczyzn. "Jak mężczyźni opowiadają takie historyjki o kobietach na ulicy to nikt się nie oburza, a jak kobiety opowiadają takie historie, to mężczyźni się wstydzą."
  Gdy Whitney potwierdzi swoje aktorskie powołanie, czas na odwrócenie swojego życia prywatnego. Po separacji ona i Brown zamieszkali razem (i z 2 letnią córką Bobbi Kristiną) i obecnie najbardziej sprzeczają się o to kto uczynił pierwszy krok do pojednania. "Wiesz, że to ty to zrobiłaś" - mówi do Whitney pewny siebie Brown - Przecież to ty zadzwoniłaś do mnie" - Kto zaczął dzwonić do kogo i kto pierwszy wysłał kartkę?" - odcina się Houston.
  Whitney przyznaje że małżeństwo jest burzliwe, ale twierdzi, że media wyolbrzymiają ich problemy: "Mogłabym opowiedzieć Ci o pewnych zgniłych małżeństwach, ale to nie moja sprawa. Oni chcą ciągle żywić się na nas... Myślą niegrzeczny chłopiec i dobra dziewczynka to nie może działać."
  Brown wini za niektóre swoje problemy alkohol i dlatego zostanie w klinice Betty Ford, która ma mu pomóc. "Jestem zdecydowany skończyć z to chandrą"- mówi Brown. "Bycie przez tak długi czas w biznesie to duża presja i dlatego wpadłem w nałóg. Teraz butelki skończył się w moim życiu. Wszystko jest więc w porządku."
  Brown pracuje teraz nad nowym albumem i naprawą małżeństwa. "Obecnie zbilżamy się do siebie" - mówi Brown - "to ekscytujące. Kochamy się więc praca na naprawą małżeństwa nie będzie zbyt trudnym krokiem. Powinno się udać". Brzmi słodko, smutno ale obiecująco. Właśnie jak piosenki Whitney Houston.